Autor: Małgorzata Iwuć W: Skarpetki Data: 2019-12-20 Komentarze: 0 Wyświetleń: 1792

Jak to zrobić, żeby się wyrobić, czyli poradnik Świętego Mikołaja

Zastanawialiście się kiedyś, jak cudownie byłoby zacząć przygotowania do Bożego Narodzenia, gdy w radio pierwszy raz puszczą „Last Christmas”? Co za mrzonki!

I jaką rolę w tym cały zamieszaniu spełniają skarpetki? Wszystko po kolei. 

Niech podniosą rękę fani serialu ‘Friends’, pamiętający odcinek, w którym Chandler i Joey kupowali prezenty świąteczne w Wigilię. A teraz niech podniosą drugą rękę Ci, którzy kiedykolwiek znaleźli się w takiej samej sytuacji. Przypuszczam, że w większości przypadków czytający ten tekst mają teraz obie ręce w górze.

Już można opuścić :)

D

Dla niewtajemniczonych (uwaga, spoiler!): Chłopaki nie przejmują się tym, że Gwiazdka już tuż, tuż, a oni nie mają jeszcze nic, co mogliby podarować przyjaciołom. Za zakupy zabierają się w Wigilię, ale nieoczekiwany zwrot akcji sprawia, że koniec końców niczego nie udaje im się kupić i wręczają to, co akurat jest pod ręką, np. wycieraczki samochodowe dla Rachel, która samochodu nie posiada…

Dlaczego śmiejemy się z Joey’a i Chandlera, którzy w dzień Bożego Narodzenia skończyli niemal z pustymi rękoma, a potem sami lądujemy w podobnej sytuacji i to często rok do roku? Odpowiedź jest dla nas oczywista: zabieganie, brak czasu, niezorganizowanie swoich zajęć, deszcz, ślub następcy tronu Luksemburga, no po prostu wszystko! Ważniejsze wydaje się pytanie „co z tym fantem zrobić”?

G

                           d  D

D

Mnie ten problem dotyczy co roku, aż w końcu w poprzednie Święta udało mi się sobie z nim poradzić! Już dzielę się moim sposobem. Naturalnie, ma ścisły związek z naszymi przepysznymi skarpetkami.

Nie udało mi się zrobić zakupów jeszcze w listopadzie ani nawet na początku grudnia. Na szczęście problem czasu można przynajmniej częściowo ominąć dzięki zakupom internetowym. Nie trzeba szukać miejsca na parkingu w centrum handlowym, nie trzeba stać w kolejce do kasy czy ścigać się po ostatni produkt na półce. Siedząc wygodnie na kanapie, wybieramy to, co nas interesuje, a kurier może przynieść paczkę już następnego dnia! I koniec z targaniem ciężkich zakupów po schodach.

D

Bawełniane delicje zlikwidowały jeszcze jeden kłopot. Po prezent dla taty powinnam wpaść do obuwniczego, a po upominek dla przyjaciółki do księgarni po drugiej stronie miasta? Na szczęście nie. W naszym skarpetkowym menu są odpowiednie propozycje dla każdego: dla siostry-kociary i brata-łasucha. W tym roku zadanie mam o tyle ułatwione, że mamy nowe zestawy dla Pań i Panów, czyli Ladies i Gentleman Socks Box Teraz zamiast wątpliwej przyjemności spacerowania po sklepach, mogę z czystym sumieniem pochodzić na świeżym powietrzu po parku.

D

       g  

d

Po części rozwiązuje to też odwieczny dylemat „ A co dla [wstaw dowolne imię]?”. Skarpetki nosi niemal każdy, a że te są naprawdę wyjątkowe, to nie ma opcji, że ktoś posądzi nas o banalne prezenty. W ten sposób cała moja rodzina i większość bliskich znajomych znaleźli pod choinką skarpetki, ale żaden zestaw się nie powtórzył! Była pizza, tortilla, a tym razem znajdzie się też burger.

Komu takie rozwiązanie może pomóc w zaganianym, grudniowym szaleństwie? Na pewno wszystkim tym, którzy nie mają w okolicy galerii handlowej. Na pewno rodzicom małych dzieci, których nie chcą zabierać do tłocznych, hałaśliwych sklepów. I na pewno największej grupie – zapominalskim :)

Zostawiam Was z tym pomysłem i z życzeniami spokojnych przygotowań i ciepłych Świąt Bożego Narodzenia!

g

D~ MONIKA

Komentarze

Zostaw swój komentarz